W stosunkach zobowiązaniowych najczęściej spotykamy dwa podmioty. Jednym z nich jest wierzyciel, natomiast drugim jest dłużnik. Czasami jednak bywa tak, że role te mogą się bardzo szybko odwrócić. I tak wierzyciel staje się dłużnikiem, a dłużnik wierzycielem. Dla przykładu w umowie kupna samochodu wierzyciel w zamian za świadczenie pieniężne dłużnika, zobowiązał się sprzedać mu samochód. Otrzymał owe świadczenie pieniężne od dłużnika, ale nie wydał samochodu. Dłużni spełnił swój obowiązek, nie otrzymawszy niczego w zamian. Staje się on zatem wierzyciele i może wstąpić na drogę prawną i żądać spełnienia świadczenia. To był prosty przykład, kiedy może dojść do windykacji należności. Czym zatem jest i jak wygląda ten nie zawsze prosty proces.

Najprościej windykację można zdefiniować jako dochodzenie własności za pomocą środków określonych w obowiązujących przepisach prawnych. Zatem kiedy dobra wola wierzyciela, żądającego spełnienia świadczenia, nie wystarczy, zawsze może on zwrócić się na drogę prawną. Czasami nie spełnienie świadczenia wynika z przyczyn losowych i po pewnym czasie wierzyciel otrzymuje obowiązek dłużnika. Z drugiej strony możemy być po prostu wykorzystani i oszukani. Co należy zrobić w takim przypadku?

Windykacja może przybrać różne formy w zależności od woli wierzyciela. Możemy zwrócić się do kancelarii prawnej zajmującej się windykacją należności. Pierwszym sposobem, przy którym nie ingeruję sąd, jest windykacja polubowna. Polega ona na monitowaniu dłużnika, które ma doprowadzić do spłaty należności. W tym przypadku mówimy o tak zwanej windykacji miękkiej. Miękka windykacja jest standardowym procesem windykacyjnym z tym, że windykatorzy są bardziej wyrozumiali i ulegli wobec dłużników. Jest ona stosowana przez między innymi biura informacji gospodarczej i rozpoczyna się najczęściej od wysłania wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania informacji o zobowiązaniu dłużnika do jednego z biur informacji gospodarczej. W Polsce jest kilka takich instytucji, a wśród nich Krajowy Rejestr Długów. Windykacja miękka jest na pewno mniej stresującym sposobem odzyskiwania należności i często załatwianie spraw polubownie, tak jak w tym przypadku, przynosi spodziewane efekty szybciej niż proces sądowy.

Jednak gdy windykacja miękka nie przyniesie wymiernych skutków, możemy skorzystać z ostrzejszych metod. Kolejnym etapem, po wspomnianej wcześniej windykacji polubownej, jest windykacja sądowa, kiedy to główną rolę odgrywa sąd. Ten etap windykacji stosowany jest w przypadkach kiedy dłużnik nie wykazuje chęci współpracy. Ten rodzaj windykacji, zwany popularnie twardą windykacją, sprowadza się do uzyskania sądowego wyroku lub nakazu zapłaty, który uzupełniony w klauzulę wykonalności jest podstawą do egzekucji komorniczej. Windykatorem w tym przypadku staje się komornik, który prowadzi nadzór nad egzekucją z majątku dłużnika, gdy jest to konieczne przeprowadza licytację z majątku dłużnika, a nawet przeprowadza wywiad gospodarczy, gdy występuje podejrzenia ukrycia części majtku. Jak widać w tym etapie postępowania windykacyjnego stosowane są znacznie cięższe sankcje. To postępowanie jednak dotyczy skrajnych przypadków dłużników, którzy za wszelką cenę nie chcą spłacić swojego długu wobec wierzyciela.

Wybór sposobu egzekucji należnego nam świadczenia zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Należy jednak pamiętać, że obecnie środki perswazji i narzędzia jakimi posługują się mediatorzy, są równie skuteczne co sankcje wykorzystywane przez organy administracji publicznej. Często procesy egzekucyjne są wydłużone w czasie poprzez ograniczone terminy sądowe. Jednak gdy droga polubownego załatwiania spraw nie wystarczy, musimy sięgnąć po bardziej drastyczne środki, które oferują nam specjaliści od egzekucji komorniczej, tak aby skutecznie doprowadzili do zwrotu należnych nam świadczeń.

Strona używa plików cookies
Ok